sobota, 1 października 2011

to wszystko blisko i zarazem tak daleko.

Niedawno wstałam , zostałam obudzona przez 2 upierdliwe muchy, które jak pojebane latały po moim pokoju -.- A plany na dzisiaj ?
  1. Ogarnąć się
  2. Zjeść obiad
  3. Poczekać ta ten od Kacpra
  4. Pojechać do Nich
  5. Uczcić drugi dzień 18-tke Damiana xD
  6. Na Marsz Wyzwolenia Konopi !
  7. Dowlec się do domu
  8. Zostać niezauważonym przez mame .
Tyle z planów na dzisiaj. Wczoraj, hmmm. Wczoraj było bardzo ciekawie, nie powiem.. Pijani ludzie mówią to co myślą i czasem dobrze jest być przy takich.. A więc zaczęło się tak.
Wróciłam ze szkoły , zjadłam obiad i standardowo pojechałam do chłopaków. Skoro Damian miał wczoraj 18-tke, to po piwie postawił, bo grubsze picie jest dzisiaj w planach xd i siedzieliśmy na podwórku, wszyscy gadali że chcą się najebać i wgl, to jako iż zakupilam na tę okazje specjalnego flachona , powiedziałam , że może by tak pojechać do mnie , bo mam 0,7. No to ruszyliśmy z buta do mnie, bo nikogo nie stać na bilety xd Wzięlam go na spokojnie , bo nie było w domu nikogo i poszliśmy na Glinianki na Karpie . Tam się elegancko rozstawiliśmy , cola , bolsik, papieroski. I jazda ;D Każdemu wyszło po 3 kielony, w czym było nas ze mną 6 i w tym jeszcze wszystkim 4 było wstawionych xD solenizant ze mną byliśmy trzeźwi, w drugiej kolejności co do trzeźwości był Hubert z Kacprem, później Oskar i najbardziej zajebany ze wszystkich Picek xD Zataczał się, fajter mu sie obudził, sapał sie do wszystkich, zasnął na murku jak przystaneliśmy by reszta sie odsikała xD no z niego była największa pompa :D Kiedy zrobiło mi się zimno, Kacper dał mi swoją kurtke , w której wyglądałam jak w worku, ale nie ważne , ważne że od niego . Przy tym wszystkim Hubert przemówił takimi słowami : " Wiesz co Justyna.. Mimo że jesteś dziewczyną, ale zostałaś bardzo miło przyjęta do naszej grupy" . To były chyba najmilsze słowa Huberta, jakie w życiu do mnie wypowiedział! Nie no, miło mi strasznie .. I zarazem się ciesze , że im podpasiłam ;). Jako że piliśmy w okolicach mojego osiedla , poszli mnie wszyscy odprowadzic . Picek ledwo sie dowlókł , mało co nie wpadł na ulice , ale ogarneliśmy go.. Pod blokiem, kretyn wyjął sobie kolczyka z brwi i gdzies go upuścił.. A ciemno było , to sie nie znalazł .. To powiedziałam , że mam w domu , to przyniose . A ten, czy moge mu kanapke zrobić .. No okej xD Poszła do domu , powiedziałam mamie , żeby zrobiła mu jakąś elegancką kanapke, powiedziała żeby spadali spod bloku , bo oczywiście CO SĄSIEDZI POMYŚLĄ ?! jebie. wpakowałam kanapke w woreczek, wzięłam kolczyka i zeszłam na dół. Picek śpi na murku , reszta pali. Budze go , daje kanapke , a ten chlejus z woreczkiem zaczął wpierdalać , no nie xD później założyłam mu kolczyka , bo nikt nie umiał.. chłopaki .. xD no i musiałam zwijać na chate juz.. Tak przy wszystkich mnie pocałować , aż reszta tylko " uuuuuuuuu" xD i Hubert . HUBERT !? się do mnie przytulił xD nie spodziewałabym się tego że ON ! Przecież zawsze mnie cisnął , wkurzał i dokuczał , a tu nagle .. No okej , może być , miło mi bardzo ;D i jeszcze oczywiście Picek też sie przytulił xD a reszta to tam 'cześć, cześć'.

No i tak minął dzień wczorajszy. Jestem serio mile zaskoczona ich zachowaniem wobec mnie.. Wszyscy tacy mili i wgl. .. Ciesze sie bardzo. Dzisiaj powtóreczka !.


Na dzisiaj mam tylko jedną prośbę..
Żeby Kasia mnie odwiedziła , choć na 1 dzień . Bo ją STRASZNIEMOCNOBARDZOKOCHAM !
I stęskniłam się okropnie ..




KIEDY TNIE W CHUJA OSOBA Z KTÓRĄ BYŁEŚ BLISKO,
UPADA NA PRAWDE NISKO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz