czwartek, 13 października 2011

co to?

"W drodze powrotnej do domu tak samo...Mijam nieznajomą wyjebane na nią...Po co mi znowu nowe znajomości
Skoro mam swoją miłość...."
 Kocham Cię ;*****
    Justyna < 333333

- Opis Kacpra <3

Biore się za napisanie tej notki już od 3 dni.. Raz się usunęła, raz w połowie musiałam lecieć na korki, to znowu coś. Ale teraz będzie od początku do końca.
11 października minął miesiąc od kiedy jestem z Kacprem. Każda normalna para w jakiś sposób by to zapewne świętowała, coś wspomniała na ten temat, a my nic. Jedyne co , to spędziliśmy ten dzień wspólnie z resztą niebuszewa. Było wtedy zimno strasznie , siedzieliśmy pod klatką , przytulił mnie wtedy , gryzł mi kołnieża od kurtki .. fajnie było ;) później Madzia chciała usiaść , to Kacper mnie na kolana wziął , tak przyjemnie przytulił i tak miło mi się wtedy zrobiło .. 19.05, trza na busa iść.. Wziął mnie za rękę , na przystanku przytulił . W ciągu 2 sekund zrobiło mi się gorąco , choć min wcześniej zamarzałam.
Jak dojechałam do domu , dostałam esa od niego : Co tam Skarbie? ; **, później mi pisał , że mnie kocha .. i to takie mile strasznie <3

Wczoraj rano przyjechał , jak zawsze po mnie przed szkołą . I fajnie było ;) Uwielbiam jego zapach, Jego dotyk ust .. *hyhyhyhy*. A po szkole, to nawet na papierosa nie poszliśmy, bo miał godz dluzej ode mnie. Trudno, nie szkodzi.. Po lekcjach nie widziałam się z nim nawet na chwilę.. Bo miał mecz.. Jedyne co , to wieczorem napisał, co tam i wgl....

Dzisiaj? Nie przyjechał nawet rano po mnie, w szkole słowem się nie odezwał, po lekcjach wyszedł szybko z klasy i pojechał na jakąś ustawke nie mówiąc mi nic.. od Piotrka dopiero się dowiedziałam.. Fajnie. I nawet wątpie, żeby dał mi później jakiś znak, czy się widzimy ... To nie jest miłe, przez to cały dzień smutna jestem, przykro mi i mam 0 chęci do życia.. Olał mnie totalnie dzisiaj. Poczułam się niepotrzebna.. A z resztą.... Ostatnimi czasy jakoś częściej odczuwam to.. Może po prostu to tylko taki okres...?

Chlorek i Chudy. Ci dwaj chłopacy z równoległej klasy coś mają..  Co przerwe przychodzą do mnie pod klase , chociaż Chlorek ma złamaną nogę i o kulach chodzi..
Chlorek .. Hm... Baaardzo ładny chłopak , fajny i wgl.. Wysyła mi buziaczki na gg, pisze z nim jak tylko jestem na gg i wgl zakumplowujemy się .. :) Świetny jest .
a Chudy... w niedziele mamy iść na spacerek..coś ten...

Kurcze... Boje się. Boje się , że Kacprowi może się to niespodoba że się z Nimi zadaje, ja Kacpra kocham ponad swoje życie i nigdy nie chciałabym Go stracić. Jest dla mnie najważniejszym chłopakiem. Nie wiem już sama co to może być. Eh. :c.

Na chwile obecną mam znów mętlik w głowie. A moje serce jest w 100% przepełnione miłością i zakochaniem..

Eh , znikła wena, ide oglądać TRUDNE SPRAWYYY.


KOCHAM CIE KASIA STRASZNIE I NIEWIARYGODNIE TĘSKNIĘ ZA TOBĄ .. < 3333333

KOCHAM CIE KACPER ;-**********

niedziela, 2 października 2011

pijany człowiek - szczery człowiek.

Chciałabym wrócić do dnia wczorajszego. Wczoraj nasz kolega Damian kończył 18 lat. Z tejże okazji zakupiliśmy 3 l absolwenta i poszliśmy na Glinianki. Łącznie było nas : Ja, Kacper , Ali , Damian , Picek , Hubert , Igor , Madzia , Oskar i Sandra. Ale dziewczyny nie piły.  Po 20 min poszła pierwsza butelka.. z czego wypiłam 4 kielony bez popity. później 2 papierosy i kolejna butelka poszła w obieg, z której wypiłam 2 kielony z popitą już.. Picek rzygał , ja rozlałam coli trochę .. Następnie poszłedł do boju ostatni liter. Szybko poszedł jak poprzednie, ja wypiłam 2 kielony i wszystko było o dziwo okej.. trochę szumiało, ale wszystko doskonale pamiętam. Ucichło , więc postanowiłam iść z Damianem do biedronki po jeszcze jednego flachona. Całą droge do biedry wszystko grało, szłam prosto ,nic mną nie chwiało było dobrze . W biedronce również i w drodze powrotnej też.. Gadaliśmy cały czas, było okej . Doszliśmy, wszyscy zajebani jak świnie, Picek rzyga, Ali leże na ziemi i do mnie z tekstem : " Wiesz co Justyna.. Bardzo Cie lubie, jesteś jedną z paru dziewczyn które wgl bardzo lubie, jesteś świetna no ! " . Kurde , tak strrasznie miło mi się zrobiło , bardzo .. Mówią , że pijany człowiek mówi co myśli, jest całkowicie szczery.. I ta dodatkowa myśli wprowadziła mnie w taki wesoły nastrój ! Po tych słowach siadłam sobie na murku , bo mdlić mnie zaczęło trochu.. To siadłam , wszystko git i wgl.. I zaczęło we łbie mi się kręcić .. to oparłam głowę na rękach i tak siedziałam.. I mnie tak na rzyganie wzieło , że okurwajapierdole. I rzygłam se aż .. Madzia podeszła i mi włosy przytrzymała i wgl , wzieła mi związała je.. Wczoraj ją pierwszy raz poznałam , a okazała się taka strasznie wporządku .. Zawołała Kacpra od razu i ten podchodzi do mnie i się pyta co się dzieje, to odpowiadam mu, że niedobrze mi trochę i źle sie czuje, a ten...... Ten się rozpłakał... Jako że siedziałam na wysokim murku to wziął mi wlaz między nogi , rzytulił się do mnie i płakał jak małe dziecko ... Kiedy się na niego spojżałam , całą twarz miał w łzach .. Przytuliłam go mocno i pytam się : " Czemu płaczesz, ejj .. ? " a on : " Nie wiem.." wziął się odsunął , spojżał mi się prosto w oczy i powiedział słowa , które zapamiętam chyba do końca swoich dni . Powiedział tak : "
Ja Cie kocham. Ja na prawde Cie strasznie kocham. Najmocniej jak potrafie Cie kocham , serio.. " . To było takie piękne.. I znowu zaczął płakać .. Mi aż łzy normalnie napłynęły do oczu.. Powiedział mi , że mnie kocha.. Taki Kacper... I płakał do tego , przytulony do mnie... No jajebie.. I tak płacze, ja odsunełam jego twarz i patrze , a ten całe oczy w łzach , to mu je wytarłam i mówie , żeby nie płakał , a on , że nie płacze.. I że to wszystko przez niego.. Nie chciałam ,żeby gadał takie głupoty i mówie mu, nie pij już dzisiaj , okej ? A ten , że dobrze kocham Cie . Zapytał się czy dam rade sama usiedzieć , bo musi iść się odsikać i wgl. To powiedziałam ,że no raczej dam.. A ten poszedł po Damiana , a ja w tym czasie elegancko sobie rzygłam po raz drugi.. Czystą wódką rzygałam , co za marnotractwo xD jak już wszystko poszło, przyszedł Damian , przytuliłam się do niego , bo tak łatwiej było siedzieć i wgl, ten mnie po włosach głaskał i mówił że bedzie dobrze, to powiedziałam mu , że dziękuje że jest.. a ten , że jestem świetną dziewczyną .. później Kacper wpadał do jeziorka, to Damian powiedział , że sekunda i poleciał go złapać.. Jakoże mnie zaczynalo siekać , to omdlałam z deczka i zjebałam się z tego murka na ryj xD Od razu podbiegła Madzia z Sandrą i zaczęły mnie przenosić na bluze Damiana . Jeny , kurde , ja bym dała rade , a jedna ciągnie mnie w prawo , druga w lewo i sie wyjebałam w rzygi Picka xD dobra , podniiosłam się , siadłam na bluzę, a Madzia jak nie wydarła sie na Kacpra xD : " Kacper kurwa chodź tu w tej chwili , Twoja dziewczyna tu siedzi! " Ten od razu dzida do mnie , siadł obok , objął mnie ramieniem i się pyta co jest.. To mówie , że mi nie dobrze , to mnie przytulił tak słodko .. Plułam cały czas , bo mi sie nie dobrze robiło , a nie chciałm rzygać i w miare git sie zrobiło. Kacper cały czas przy mnie był , kiedy zasypiałam , trząsł mną , żebym się ogarnęła .. Dziewczyny cały czas przy mnie były.. W tle słychać było Picka jak się wydziera : " Justynaa ! Jesteś jednak zajebistą dziewczyną ,  masz najlepszą banie z nas wszystkich , uwielbiamy Cie ! " , Hubert za nim : " Noo , Justyna , jesteś zajebista , czuj sie przyjeta do naszej bandy " , a Ali : " no właśnie ! Justyna, jesteś super dziewczyną , w końcu Kacper trafił na najlepszą dziewczyna na jaką mógł! i nawet jak z nim już nei bedziesz , my dalej bedziemy Cie tak strasznie lubić ! ale bądź z Kacprem jak najdłużej, on zasługuje na Ciebie ! " Nie no, po tych słowach , to mi się zrobiło tak strasznie miło, ze aż sie popłakałm.. no bo kurde.. Osoby , do których tak szybko się przywiązałam , mówią mi takie rzeczy... Strasznie miło mi się zrobiło, bardzo tak... Gdybym mogła wtedy wstać , to bym ich wszystkich poprzytulała . No uwielbiam ich, tacy chłopacy to sa jedyni na świecie.. Ale w końcu nadszedł czas pójścia do domu .. Było  mi tak strasznie zimno , Kacper , Damian i Oskar dali mi swoje bluzy , a mnie w dalszym ciągu telepało.. Dobra.. Schodzimy z górki , mijamy przystanek na którym wszyscy byli , oddałam Madzi gumke , ta się tak fajnie uśmiechneła , aż mi cieplej się zrobiło.. Bo kurde, znam dziewczynę jeden dzień , a ona taka miła od razu i wgl .. ;)  później poszła z Kacprem dalej z górki pod moją klatkę aż mnie odprowadził , przytulił pocałowałłłł ^^ powiedział  że mnie kocha , a ja jego i poszedł ..
Weszłam do domu, oczywiście ochrzan dostałam, mama do mnie : "chuchnij !" to jej chuchłam ,a ta do mnie że piłam i ze pijana jestem.. Nosz trzymajcie mnie.. Siekło mnie ,ale wtedy , zdążyłam się ogarnąć .. Poprosiłam o mocnego liścia Huberta, a ten mnie lekko , bo powiedział że "za bardzo mnie lubi.. " ale doszłam do siebie w każdym bądź razie.. Było godzinne kazanie , musiałam wszystko sobie wyjaśnić i wgl.. no i wychodzi na to , że jest okej.. ale.. codziennie bede sprawdzana alkomatem ;] gitttttt -.- później wieczorem jak już usypiałam dostałam esa od Kacpra.... Strasznie słodkiego esa , mianowicie : " Nie powinienem Ci pozwolic tyle wypic, masz teraz przejebane przepraszam : ( mam nadzieje że jutro pozwoli Ci przyjechać : ( to jutro zadzwonie jeszcze do Ciebie a tera ide spać . Paa ;*** Dobranoc <333 Kocham Cię jak nigdy nikogo ;***. Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie i nigdy nie chcę Cię stracić ; *** ". Czytam tego esa co 30 min .. Bo nie mogę uwierzyć , że napisał mi coś tak pięknego .. To takie słodkie z jego strony.. Strasznie.. W końcu.. Po roku ! JAK JA GO STRASZNIE KOCHAM ! ! ! ! ! ! ! ! !


A dzisiaj.. Po 3 godzinach błagania , puściła mnie na dwór , Kacper się ucieszył nawet !
Na godzine pojechałam z Madzią do niej do domu , bo obiad musiała zjeść.. Po drodze lepiej się poznałyśmy i ona serio jest wporzadku .  Bardzo miło mi się z nią gada i wgl, bardzo spoko jest;) Obie nie lubimy KlaudiWawrzyckiejx69. Nasze grono się powiększa xD . Później wróciłyśmy do nich, oni Ryby na gliniankach łowili , fuuu.. i później do kościoła musiałam lecieć, to mnie odprowadzili , a na koniec dostałam słodkiego buziaka od Kacpra ^^  i dzida do kościoła .

Nie rozumiem nadopiekuńczości mojej mamy .. Nie może zrozumieć, że kocham Kacpra.. Kocham Go jak jeszcze nigdy nikogo w życiu.. Jestem pewna , że to TEN. z nim jest najlepiej.

PRZYBLIŻĘ MOŻE OSOBY Z KTÓRYMI SIĘ WIDUJĘ. (żeby się Kasia ogarniała mniej więcej ;P)
  • KACPER - O nim , to już wszystko doskonale wiesz ;)
  • OSKAR - 16 lat. Zna się z Kacprem od 5 roku życia, chodzili razem do podstawówki, mieszka na Niebuszewie , paker powalony mózg .
  • PICEK - 16 lat,  z zajebistym kolczykiem w prawej brwi, wesoły , z niebuszewa.
  • HUBERT - 13 lat , uwielbia mi dokuczać , z niebuszewa.
  • IGOR - młodszy brat Huberta (12 lat). Palacz , pijak, bardzo spoko.
  • DAMIAN - 18 lat, na gołe oko dojżalszy z charakteru, z wyglądu przypomina 14-to latka . Bardzo dobrze się z nim gada.
  • MADZIA - 13 lat, z klasy Huberta . strasznie dojżała jak na 1 gim. Bardzo miło się gada
  • ALI  - 1 liceum. Chodził do mojego gim, strasznie spoko gość.

Ogólnie , ludzie z niebuszewa sa najlepszymi ludźmi w szczecinie. Tyle na ten temat.


Dało się zauważyć ,że frekfencja na blogu lepidopterofobia jest zabójcza ! Kasia, pisz coś , bo nie wiem co u Ciebie i jak tam i wgl .. !  : (
Cały czas przypominam sobie wakacje i wszystkie wspólne chwile : * najlepsze drugie wakacje z najlepszą Siostrą na świecie <3 : *

Idę kimać ludziska;D
KOCHAM STRASZNIE ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! : * : * : * : * : * : *

sobota, 1 października 2011

to wszystko blisko i zarazem tak daleko.

Niedawno wstałam , zostałam obudzona przez 2 upierdliwe muchy, które jak pojebane latały po moim pokoju -.- A plany na dzisiaj ?
  1. Ogarnąć się
  2. Zjeść obiad
  3. Poczekać ta ten od Kacpra
  4. Pojechać do Nich
  5. Uczcić drugi dzień 18-tke Damiana xD
  6. Na Marsz Wyzwolenia Konopi !
  7. Dowlec się do domu
  8. Zostać niezauważonym przez mame .
Tyle z planów na dzisiaj. Wczoraj, hmmm. Wczoraj było bardzo ciekawie, nie powiem.. Pijani ludzie mówią to co myślą i czasem dobrze jest być przy takich.. A więc zaczęło się tak.
Wróciłam ze szkoły , zjadłam obiad i standardowo pojechałam do chłopaków. Skoro Damian miał wczoraj 18-tke, to po piwie postawił, bo grubsze picie jest dzisiaj w planach xd i siedzieliśmy na podwórku, wszyscy gadali że chcą się najebać i wgl, to jako iż zakupilam na tę okazje specjalnego flachona , powiedziałam , że może by tak pojechać do mnie , bo mam 0,7. No to ruszyliśmy z buta do mnie, bo nikogo nie stać na bilety xd Wzięlam go na spokojnie , bo nie było w domu nikogo i poszliśmy na Glinianki na Karpie . Tam się elegancko rozstawiliśmy , cola , bolsik, papieroski. I jazda ;D Każdemu wyszło po 3 kielony, w czym było nas ze mną 6 i w tym jeszcze wszystkim 4 było wstawionych xD solenizant ze mną byliśmy trzeźwi, w drugiej kolejności co do trzeźwości był Hubert z Kacprem, później Oskar i najbardziej zajebany ze wszystkich Picek xD Zataczał się, fajter mu sie obudził, sapał sie do wszystkich, zasnął na murku jak przystaneliśmy by reszta sie odsikała xD no z niego była największa pompa :D Kiedy zrobiło mi się zimno, Kacper dał mi swoją kurtke , w której wyglądałam jak w worku, ale nie ważne , ważne że od niego . Przy tym wszystkim Hubert przemówił takimi słowami : " Wiesz co Justyna.. Mimo że jesteś dziewczyną, ale zostałaś bardzo miło przyjęta do naszej grupy" . To były chyba najmilsze słowa Huberta, jakie w życiu do mnie wypowiedział! Nie no, miło mi strasznie .. I zarazem się ciesze , że im podpasiłam ;). Jako że piliśmy w okolicach mojego osiedla , poszli mnie wszyscy odprowadzic . Picek ledwo sie dowlókł , mało co nie wpadł na ulice , ale ogarneliśmy go.. Pod blokiem, kretyn wyjął sobie kolczyka z brwi i gdzies go upuścił.. A ciemno było , to sie nie znalazł .. To powiedziałam , że mam w domu , to przyniose . A ten, czy moge mu kanapke zrobić .. No okej xD Poszła do domu , powiedziałam mamie , żeby zrobiła mu jakąś elegancką kanapke, powiedziała żeby spadali spod bloku , bo oczywiście CO SĄSIEDZI POMYŚLĄ ?! jebie. wpakowałam kanapke w woreczek, wzięłam kolczyka i zeszłam na dół. Picek śpi na murku , reszta pali. Budze go , daje kanapke , a ten chlejus z woreczkiem zaczął wpierdalać , no nie xD później założyłam mu kolczyka , bo nikt nie umiał.. chłopaki .. xD no i musiałam zwijać na chate juz.. Tak przy wszystkich mnie pocałować , aż reszta tylko " uuuuuuuuu" xD i Hubert . HUBERT !? się do mnie przytulił xD nie spodziewałabym się tego że ON ! Przecież zawsze mnie cisnął , wkurzał i dokuczał , a tu nagle .. No okej , może być , miło mi bardzo ;D i jeszcze oczywiście Picek też sie przytulił xD a reszta to tam 'cześć, cześć'.

No i tak minął dzień wczorajszy. Jestem serio mile zaskoczona ich zachowaniem wobec mnie.. Wszyscy tacy mili i wgl. .. Ciesze sie bardzo. Dzisiaj powtóreczka !.


Na dzisiaj mam tylko jedną prośbę..
Żeby Kasia mnie odwiedziła , choć na 1 dzień . Bo ją STRASZNIEMOCNOBARDZOKOCHAM !
I stęskniłam się okropnie ..




KIEDY TNIE W CHUJA OSOBA Z KTÓRĄ BYŁEŚ BLISKO,
UPADA NA PRAWDE NISKO.

czwartek, 29 września 2011

nie ma dymu bez ognia, bez chmur nie ma burzy.

Czasami, kiedy już nie mam kompletnie na nic siły, staję przy otwartym oknie, w głośnikach leci PiH, w oczach kompletna pustka. I jedyna myśl krążąca po głowie. Czemu ja? Czemu akurat w tej chwili jest mi przykro, płaczę, czuje nicość.. To takie dziwne uczucie.. Dziwne jest czuć silną potrzebę przytulenia się do kogoś, powiedzenia , że się go kocha, potrzebuje.. Mogę to powiedzieć, mam w końcu najlepszego chłopaka, jednak... Jednak nie mogłabym mu tego powiedzieć, to dziwne . Bo ... Jemu miałabym powiedzieć wprost , w 4 oczy, że Go kocham i najmocniej na świecie potrzebuje? Jest moim chłopakiem, ale nie mogłabym mu tego powiedzieć, dziwne nie? Wszystko to takie pogmatwane.. W tym momencie, okropnie, strasznie chce się do Niego przytulić.. Nie wiem, dziwaczne mam spostrzeżenia.. Zmieniają mi się humory i ogl..
Niespełna godzine temu , łzy spływały mi po policzku.. Myslałam cały czas o Kacprze.. Czy ma mnie w dupie, czy wgl o mnie coś myśli..
Teraz przepełnia mnie energia. Czemu? Najprawdopodobniej dlatego , że z nim pisze? i wszystko jest dobrze ? i jutro rano przyjedzie do mnie ? i pyta się mnie czy pójdę z nim na 18-tke jego kumpla? Szit, szit. NIe wiem nic.

      LISTA MARZEŃ:
  • sprawić by wszystkie zakłamane , fałszywe mordy, 'przyjaciele kochani' , zniknęli
  • sprawić , by nie było problemów  z kontrolowaniem emocji.
  • powiedzieć wprost Kacprowi , że Go kocham.
  • mieć wyjebane na większość spraw, którymi się szczególnie przejmuję.
  • móc prosto z mostu mówić, że ktoś jest wnerwiający
  • móc się przytulić do KasiKasiKasiKasi mojej kochanej i dać jej mega buziaka : * <3
  • ogarniac wszystkie lekcje i nie mieć korków z chemi,fizyki i matmy -.- .
  • nie bać się wyjebać KOMUŚ raz a porządnie.
  • zobaczyć się z Jackiem : *
Tzw - marzenia nie do spełnienia.. Ale kto wie, może któryś punkt wkrótce się spełni ? Będe dobrej myśli, bo puki co to na razie robie najlepiej . Idę się kurować, katar - wielki powrót.

Kocham Cię Kacper ; *************** < 33333333
Kocham Cię Kasiu ! < 3333333333333 ; *********
Pozdrowienia dla Iwa : * !

poniedziałek, 26 września 2011

'wiem, ze swiat jest pojebany. tak, to my ludzie, tak to nasze 4 sciany..'

cześć. dzisiaj mija 15 dzień. Wiem , że bez przerwy o Nim gadam, wkurwia to już zapewne i Kasie i całą reszte przebywającą w moim otoczeniu , ale serio. nie mogę w to nadal uwierzyc . W to, że jestem szczęśliwa. Tak na prawdę.

Co dziś mogę dodać ? Z każdym dniem widzę poprawę. Dużą. I no chociaż w pewnych sytuacjach nasz związek wygląda chujowo i beznadziejnie, ale za nic nie chciałabym Go wymienić . kocham Go , kocham , tak straaaasznie mocno !
Dzisiaj przed lekcjami przyjechał po mnie, poszliśmy sobie zapalić.. później do szkoły.. po drodze za rękę mnie trzymał.. Teraz trzyma mnie już praktycznie cały czas .. Po lekcjach poszliśmy z Magdą, Iloną, Piotrkiem i Kamilem pod schody też zapalić i wgl.. póżniej się rozeszliśmy tam i szłam z Kacprem , Kamilem i Piotrkiem . Po drodze oni mieli przystanek , to Kacper mnie złapał i tak fajowo pocałował :3 aż piotrek powiedział : fuu , skończnie to mizianie . xd debil.
Później pojechałam na niebuszewo do reszty.. idąc z Kacprem za ręke , nikt nie dawał głupich uwag (wow!).. później jak wróciliśmy na podwórko, usiadł dosłownie obok mnie , aż sie stykaliśmy ..( NOSZ AŻ SIE ZDZIWIŁAM ! TERAZ LEPSZE !) ii ! i objął mnie.. no ! najpierw jedną ręką tak o , później obrucił się w moją stronę i tak obiema noo ! tak przy wszystkich i tak głowe mi na ramieniu jeszcze oparł ... ! noosz!
blisko byl przy mnie .. nie tak jak zawsze siedział 2 m ode mnie .. poczułam się jak w 7 niebie , ej.. <3<3
no i później mnie odprowadzili na busa i Kacper takiego słodkiego buziaka mi dał <3 aaaa!
Ja widze wielką zmiane na lepsze .. chociaż są male szczeguliki , ale to nie ważne ..

Wracając do weekendu.
Kasia , ja już za Tobą tęsknie no .. było świetnie , chociaż widziałyśmy się jedynie przez 1,5 dnia. Mam nadzieje ,że czas szybko zleci i się spotkamy jak najprędzej <3 KOCHAM STRASZNIE !

A do jednej osoby , mam tylko pare ostatnich słów.
SŁOWA KURWA RANIĄ NAJBARDZIEJ . z resztą. nie będę się wysilać, swoje na ten temat powiedziałam. ŻEGNAM.




Tak więc zaczynam kolejny tydzień ciężkiej nauki . Uoh.
A zranionym sercem płaci się za naiwność.

czwartek, 22 września 2011

Do przodu !

                                      22.09.2010 - 22.09.2011.

tak, dzisiaj mija rok od kiedy zakochałam się  w Kacprze. Przez ten rok wszystko się zmieniło, ja w szczególności. Za wszelką cene starałam się , żeby mnie zauważył. I zmieniłam swój styl ubierania i zachowanie i zaczęłam się mocniej malować.. Wszystko robiłam. Pomagałam mu w lekcjach , robiłam dla niego dosłownie wszystko , poświęcałam swoje oceny , rodzine odstawiłam na dalszy tor , rozpoczęły się przez to kłótnie i z przyjaciółmi i z mamą.. To wszystko dla niego.. Z każdym dniem moje uczucie do Niego narastało , z każdą sekundą , minutą ,godziną , dniem , nocą czułam w sercu coraz większy ścisk. Brakowało mi go. Nie musiał do mnie pisać , czy się odzywać.. Sam jego widok rozbudzał we mnie miliony motylków w brzuchu.. Szalały jak opętane..
Październikowe wypady na piwo , wszystko doszczętnie rozbudzały..
Późniejsze rozmowy na gg po 7 godzin też..
I ten okres w którym miał mnie totalnie w dupie. Ani słowem nie odezwał się do mnie przez bite 3 miesiące. Ani słowem. 0 .  Nie wiem co on wtedy wydziwiał , czemu tak było.. Ale doskonale wiem , jaki rozpierdol zrobił w moim sercu. 3 miesiące , dzień w dzień płakałam. Przychodziłam ze szkoły, rzucałam plecak , siadałam na dywanie i płakałam. Po prostu. Z tego wszystkiego.. Jak go bardzo kocham , a on mnie sobie zlewa. Wysiadałam psychicznie powoli , nie dawałam już rady. Umierało we mnie wszystko po kolei. Serce zamieniało się z każdą chwilą w coraz większy sopel lodu, aż w końcu zamarzło.
Jedna rozmowa na gg , sprawiła , że serce na nowo zawrzało gorącem , ciepłem , miłością .. naiwnością.. Tak, po 3 miesiącach odezwał się ..Wszystko na nowo wróciło. Kochałam Go bezgranicznie. Najmocniej jak to możliwe.. Noce w łzach były dalej.. Do tego po zrezanej psychice w szkole też zdażało mi się płakać. Przy wszystkich.. Miałam już w dupie co sobie o mnie myślą.. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze Kamil.. Między którym rozkwitała przyjaźń. Nie potrwała długo.. W lutym , kiedy zaczęłam chodzić z mateuszem , nagle kontakt nam sie urwał. On nie pisał, ja nie pisałam , bo bałam się , że wyjde na narzzucającą się.. Właśnie mateusz.. to był najgorszy związek w jakim byłam w całym swoim życiu. Największa pomyłka jaką popełniłam. Nie wiem czemu wgl z nim byłam. Przez całe 6 mies , jakie z nim musiałam wytrzymać, ani na moment nie poczułam silniejszego bicia serca na jego widok. W głowie nadal był tylko Kacper. a mateusz ? Chyba był tylko przejściem , dzięki któremu miałam uwolnić się od uczucia jakim w dalszym ciągu dazyłam Kacpra. Jednak się nie udało .
Ostatniego czasu coraz częściej pisałam z Kacprem . Esy , buziaczki , miłe słowa , strasznie miłe słowa.. Spotkania , jego 'bracia' z którymi mnie poznał.. Codzienne spotykania , piwo , wódka .. Wszystko zaczęło nas łączyć .. Wypady na tory.. Pierwszy pocałunek, pierwsze trzymanie się za rękę.. Wszystko przerodziło się w to , że udało mi się  z nim być. Tak. Jestem z Nim. Jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie..  I mimo tego ,że nieraz traktuje mnie jak śmiecia , to i tak Go kocham. Straszliwie. Rok czekałam na to. Kiedyś marzyłam , żeby chociaż z nim pogadać tak o .. a teraz? Teraz mam go na wyciągnięcie ręki.. I chociaż to jest związek , to taki troche inny. Zupełnie inny niż te moje wcześniejsze.. Taki w którym nie do końca mogę mu powiedzieć wszystko.. Ale jednak czuje cały czas jego bliskość. Nie umiem tego o tak określić.. Nie wiem nawet jak mam to sobie wyobrażać.. On mnie w pewnych sytuacjach traktuje jak szmate, którą można pozamiatać podłogę.. Rzuca jakimś gównem z kolegami , bije mnie ... stara się wkurwić .. Wiem , że takie coś to nie związek.. Ma takie odpierdalały nieraz.. A tak ? A tak to jest słodki taki.. Za rękę mnie trzyma , przytula do siebie , całuje , żre mi włosy .. No jest taki mrr ! Aż chce się go zjeść w całości .. Z początku był dla mnie taki kochany tylko jak sami byliśmy.. A teraz z każdym dniem jest jakaś poprawa.. Najpierw zaczął mnie za rękę przy nich trzymać , później zaczął przytulać normalnie.. Aż w końcu zaczął całować i wszystko na raz. Jednak ma takie odpały w których ciśnie do mnie i pierdoli , że mi wyjebie . Za każdym razem mówie 'no to dawaj' i jakoś jeszcze tego nie zrobił.. Popisać się chce? Nie wiem.. Ale wiem, że go tak kurewsko strasznie kocham ,że nie ma słów jakie mogą to opisać. Boje się mu okazać jakieś większe uczucia .. Powiedzieć mu w twarz , że Go kocham. Boje się tego. Boje się , że wykorzysta to przeciwko mnie i zostawi. Zostawi jak znoszoną , starą koszulkę , bo dowie się , że Go kocham. Wiem , dziwna jestem , ale taka prawda.. Boje się . Tyle.

Dzisiaj pojechałam tam na niebuszewo , pobyliśmy na podwórku , zaczął deszcz padać , to do klatki się schowaliśmy.. Później Kacper z Igorem zaczęłi we mnie jakimś gównem rzucac -.- wkurwiłam się i już miała do domu , jechać. Kiedy Kacper dobiegł do mnie i powiedział : no to jedź se ale daj mi szluga.  powiedziałam , że chyba go popierdoliło i normalnie już szłam na busa, wtedy mnie złapał i zaprowadził spowrotem na podwórko... I powiedział : ale ja Cie lubie wkurwiać. Aha spoko , miło wiedzieć..
Później pojechaliśmy z Hubertem po kebaba , bo dziecko zgłodniało.. i jak on czekał , to Kacper siadł na krześle , a mnie przysunął do siebie tak o i przytulił i tak trzymał .. Później pociągnął na dół ,  żebym mu na kolanach siadła.. i tak o fajnie siedziałam *marzyciel* .. tak zimno strasznie mi było , ale jak się wtuliłam w Niego , to od razu lepiej .. w końcu ten gniot dostał żarcie i poszliśmy spowrotem na podwórko . Po drodze nasłuchałam się o tym jak mnie bija na chacie, bo przecież mam blizne na czole.. i to od tego , że mnie leją w domu. Spoko. Miło mi się niesamowicie zrobiło, no ale mniejsza. Zaczynam się przyzwyczajać. Wróciliśmy na podwórko, Kacper siadł na schodach i mnie przyciągnął do siebie , że Mu na kolanak tak siadłam.. on mnie tak objął i wgl.. Od razu ciepło mi się zrobiło *xd* i tak fajnie było.. przy reszcie tak siedzieliśmy .. później przetransportowałam się na miejsce obok niego , na schodkach i siedzieliśmy. To wtedy mnie za ręce tak złapał i tak słodko trzymał <3<3 ale oczywiście musiałam to zjebać , bo co? bo palić mi sie zachciało i puściłam Go -.- DURNA , DURNA KRETYNKA. A później już nic takiego fajnego sie nie wydarzyło.. Urządzali sobie zawody rzucania we mnie kapslem *okok*.. aż w końcu już poszłam na autobus. mówie "idę" , a ten mi macha. To kurwa , łaski bez , ide sobie sama , znam drogę.. Wyszłam z bramy , już połowe drogi minęłam , kiedy On przybiegł za mną i chwycił za rękę.. Myśle , no brawo.. Chociaż na chwilke sami .. A patrze , a za Nim Nikodem i Hubert. Spoczi. Doszliśmy na przystanek, wkurwiona po pocałości już byłam. Na nich , na to wszystko. Zaczął jechać bus , a Kacper do mnie tu sie nachyla po buzi. Nom. Z powodu , iż byłam i jestem w dalszym ciągu zła lekko , nie było żadnego dłuższego buzi , tylko hop i polazłam do busa.
Jebie to w pizdu wszystko. Kocham Kacpra , no . Kurna , Kocham Człowieka Tego Ponad Wszystkich Innych Chłopaków ! Mimo iż jest dla mnie czasami taki .. chamski.. i tak Go kocham.. Kocham Go. Kocham kurwa.

Jutro do szkoły , odpękać lekcje , wrócić do domciu , spakować jakieś pierdółki i Borne i KASIA ma ! <3<3 Człowieku , jak ja się ciesze.. Na reszcie porozmawiam z Nią.. O wszystkim na wszystkie tematy .. Tak mega strasznie się stęskniłam za moją Ninją małą : * : * JUŻ <3<3

A na chwilę obecną wszyscy mnie wkurwiają. Chce mi sie chujowo spac , ale mam pare rzeczy do zrobienia jeszcze .. Ogarniam szybko temat i spać.




I żeby te chwile z Kacprem trwały już zawsze <3
Bo kocham Go strasznie i nie wyobrażam sobie życia bez Jego obecności <3

sobota, 17 września 2011

Kocham Cie. Bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro.

Kiedy jesteś , wtedy znika strach,
widzę Ciebie ciągle w moich snach.
Gdy całujesz, świat się zatrzymuje
tylko Ciebie naprawdę potrzebuję .

* 11.09.2011 *                 Kacper <3333 ; *****




22 września 2010 r. ten dzień zostanie mi w pamięci na zawsze. Tego dnia zaczął podobać mi się Kacper. Dziwnie wyszło . Dopiero po roku zrobiliśmy jakiś krok do przodu . Ale jak to mówią : lepiej późno niż wcale.


Dzisiejszy dzień był bardzo przyjemny . Pojechałam na niebuszewo , on z Pickiem i Hubertem sprzedawali 'znalezione' rzeczy. Stałam z nimi z 2 godziny tam.. Tyle ludzi przeszło .. Kacper mnie przytulał .. Czuje się z nim najlepiej, no . Będąc z mateuszem myślałam o innych , bez przerwy .. To Jacek , to Kacper , to jeszcze jakiś inny .. A teraz będąc z Kacprem nie myślę o żadnych.. Jacka traktuje jako przyjaciela , a nie jak wcześniej , obiekt do flirtu . Chociaż nie pomijam faktu , że Go uwielbiam .
Po sprzedawaniu zabraliśmy rzeczy i ruszyliśmy na podwórko trzymając się za rękę , później zebraliśmy reszte i poszliśmy do wesołego miasteczka .. Dzieciaki , 80 zł przechujali . Ale było bardzo przyjemnie . Jak Oskar z Hubertem skakali po trampolinie , on mnie kulturalnie objął i przytulił do Siebie. To takie fajowe było .. Miłe .. Dał mi bluze , bo zimno mi było .. i pytał się ciąge, czy nie jest mi zmino .. Jest taki troskliwy ? To dobre słowo ? W każdym bądź razie jest strasznie kochany .. Cieszę się , że jest jak jest.

Ciesze się z Kasi szczęścia , że jest z Iwem. I no kurwa nic do tego nie mam! Żadnych sapów wątów, żadnego problemu. Więc nie rozumiem o co chodzi. Koniec tematu , dziękuje , czytała Krystyna Czubówna .

Jutro znowu jadę do Kacpra na niebuszewo . Coś się jakaś wódka szykuje . Farbowanko włosów. Ogólnie , czuję silną potrzebe  zmienienia coś w swoim wyglądzie.  Za tydzień do Bornego . do Ninji mojej ! Aśsteskniam !
dobra , lece spać , bo jutro o 10 Asia wbija i do kościoła cza lecieć .

Dobrej nocy : *