niedziela, 28 sierpnia 2011

Kompletna paranoja.

Nieraz już nie potrafie wytrzymać tej presji.. Ludzi , zachowania innych .. Albo to świat wariuje , albo ja.
Zmieniamy się.. Na gorsze . Upadamy . Przestajemy kontaktować .

Dzisiejszy dzień spędziłam z Iloną. Rozmowa w 4 oczy dobrze robi . Noszenie klatki dla szczura też ;) 
Jutro czeka mnie rozmowa z Mateuszem .. bardzo się jej boje .. Znając mój zajebisty spokój, znowu coś zjebie . Tylko to potrafie ostatnimi czasy.. Ostatnio wgl czuje ucisk na sercu , nie wiem czemu .. Może dlatego , że zostawiłam w Bornym Kasię ? Może dlatego , że kogoś tracę ? Ciężko się zyje z takim uczuciem.. Ale w końcu dam rade.. Bo musze.. 
Dochodzi jeszcze Kacper. co ten chłopak knuje , nie mam zielonego pojęcia.. Jestem tylko pewna , że ktoś na tym ucierpi.. Chce się spotkać .. Cholera nie.. Boje się strasznie , bo nie chce żeby wróciło to , co było jeszcze przed wakacjami.. to okropne uczucie. . z a k o c h a n i a  bez wzajemności . Co on tworzy? To czas już pokaże.


I może kolejny raz będzie śnić mi się On..








Cya. Jutro wszystko się wyjaśni .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz