Nie umiem żyć bez Niego. On potrafi beze mnie. I dobrze sobie radzi, tak widze przynajmniej. Ma świetnych kumpli, kumpele.. To kim ja niby mogłabym być w jego życiu .. Nikim więcej niż zwykłą koleżanką , której rok temu pisał , że jest piękna , że ją kocha . Nikim więcej niż dziewczyną , którą tydzień temu całował , przytulał , trzymał za rękę , mocno trzymał żeby sie nie wyjebała .. Nikim więcej niż osobą , do której codziennie przyjeżdża by zapalić i pójść razem do szkoły.. Nikim więcej niż kimś , kto pomoże mu odrobić matme..
Po tym wszystkim co się wydarzyło, mam największy mętlik w głowie w moim życiu.. Mam teraz najbardziej zjechane uczucia niż kiedykolwiek .. Teraz jest najlepsza okazja , żeby mnie zranić , czy złamać serce .. Teraz jestem bezbronną osobą , która gówno zrobi .. Jestem zakochana.. Najprawdopodobniej bez wzajemności .. Bo jak można pokochać kogoś takiego jak ja.. Kogoś , kto rok ogląda się za jednym chłopakiem , nie robiąc żadnego ruchu ku czemuś więcej .. ? Kogoś , kto zrywa z chłopakiem , żeby móc się zbliżyć ? Kogoś , komu wystarczy jedno słowo od NIEGO , żeby już mieć łzy w oczach .. ? Kogoś kto najzwyczajniej w świecie jest do dupy.? No jak? Dlatego nie potrafie zdobyć takiego Kacpra. Boje się , że jednak mnie zrani.. Bo dla niego zawsze będą najważniejsi kumple.. A nie jakaś tam dziewczyna z Jego klasy.. Jestem do niczego, kompletnie do dupy..
Mam nadzieje , że ten człowiek w końcu spotka taką dziewczyne , która mu będzie odpowiadać .. I mam nadzieje ,że nigdy nie będzie mieć złamanego serca. Nie życze mu tego.. Życze , by znalazł w swoim życiu tą drugą połówkę , którą szczerze będzie kochać i ona Jego.. Życze mu tego z całej mojej duszy . Chce żeby był szczęśliwy.. Bo nie zapomne Go . Na zawsze już będzie gdzieś w moim sercu .. Nawet jeśli będe już 80-cio letnią babcią.. Nadal będe Go wspominać.. Każdą naszą wspólną chwilę i może uronie wtedy łzę .. Ale to będzie łza szczęścia. Że miałam okazje poznać takiego chłopaka , dzięki któremu nauczyłam się kochać.. Poznałam to uczucie złamanego serca , a zarazem wielkiej radości będąc w jego objęciach ..
Na obecną chwilę tone w łzach i zasmarkanych chusteczkach .. Kocham Go. To już nei jest zauroczenie , czy wakacyjna miłość .. Kocham Go. Czuje to całą sobą.. Każda moja część kocha Kacpra. Oddycham Nim , upajam się kazdym Jego widokiem.. Każdą chwilą spędzoną z Nim.. Kocham Go jak żadnego chłopaka w moim życiu .. Nie czułam tego nigdy wcześniej.
Takie coś na gg wczoraj było :
Kacper: co tam?
ja: ujdzie..
Kacper : co sie stalo?
ja: a mam taki problem , ale nie bede Ci nimi glowy przecież zawracać..
Kacper : Twoje problemy , to moje problemy ..
A dzisiaj tak :
Kacper : i jak tam ?
ja: srednio ..
Kacper : czemu?
ja : wali sie mi .. ale co ja Ci dupe zawracam.. Nie udawaj że Cie to interesuje ; d
Kacper : mowilem Ci już coś na ten temat.. gdyby mnie to kurwa nie interesowalo to bym nie pytal
Nie rozumiem Go.. Nigdy wcześniej to nie bolało tak , jak teraz. Kocham Go.Kocham no.
Chcę do Kasi .. Potrzebuje jej najmocniej na świecie..
Aktualnie moje życie jest rozpierdolone na 23767344863152... kawałków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz